PODZIEL SIĘ

W rundzie wiosennej na boiskach PKO BP Ekstraklasy ponownie można oglądać Cilliana Sheridana i Ariela Borysiuka. Irlandczyk wzmocnił Wisłę Płock, a były reprezentacyjny pomocnik Jagiellonię Białystok.

Cillian Sheridan został ściągnięty do Polski przez Jagiellonię Białystok na początku 2017 roku. Z „Jagą” zdobył dwa wicemistrzostwa kraju, a w polskiej lidze rozegrał łącznie 52 mecze, w których strzelił 17 bramek. Po dwóch latach gry w Polsce trafił do klubu Wellington Phoenix FC, który występuje w australijskiej A-League.

Ligi australijskiej jednak nie podbił – 16 meczów i tylko jeden gol. Po zaledwie jednej rundzie przeniósł się do Hapoelu Irony Kiryat Shmona, ale w Izraelu również nie był skuteczny. W rundzie jesiennej strzelił cztery bramki w 19 spotkaniach. Teraz strzelecką formę postara się odbudować w Płocku. Napastnik zdążył już zagrać w dwóch meczach Wisły (w obu wchodził z ławki), ale jeszcze nie zdołał pokonać bramkarza. 30-latek związał się z „Nafciarzami” półtorarocznym kontraktem.

Ariel Borysiuk ostatnie pół roku spędził w Sheriffie Tiraspol, z którym zdobył mistrzostwo Mołdawii. Pomocnik zagrał w 10 meczach ligowych, w których raz wpisał się na listę strzelców.  Były reprezentant Polski podpisał z Jagiellonią umowę do końca sezonu z opcją przedłużenia o kolejny rok. Przed wyjazdem do Mołdawii grał dla Wisły Płock, czyli… podążył w odwrotnym kierunku co Sheridan. 28-letni Borysiuk jeszcze nie zadebiutował w nowych barwach.

Co ciekawe, dla pomocnika nie jest to pierwszy powrót do kraju po grze na obczyźnie. W latach 2012-2014 grał w FC Kaiserslautern i Wołdze Niżni Nowogród, a w 2016 roku trafił do Queens Park Rangers. Po pół roku został wypożyczony do Lechii Gdańsk. Po zakończeniu wypożyczenia wrócił do QPR, ale nie rozegrał ani jednego spotkania i… ponownie przeszedł do Lechii. Borysiuk zmieniał kluby już 12 razy.